Opowiadania erotyczne

Seks, namiętność, pożądanie, miłość, erotyka

:: Strona główna

Opowiadania :
Dodatkowe gorące, namiętne i pełne upojnego seksu opowiadania erotyczne znajdziesz w serwisie sex-porno.biz, pod nastepującymi tytułami:
Książki

:: Dla panów

:: Dla pań

:: Dla par
 

Prostytutka

przydrożna prostytutka

Był letni gorący dzień. Termometry wskazywały w cieniu przeszło 30 stopni i ciężko było wytrzymać bez klimatyzacji, bądź przynajmniej wiatraka, który dawałby odrobinę chłodnego powietrza. Tego właśnie dnia postanowiłem wybrać się z kumplami nad jezioro. Zapakowaliśmy trochę prowiantu, gacie na zmianę i napoje, również te oprocentowane.

Jadąc w czterech typa, mijaliśmy lasy. Co chwilę za drzewek wystawały panie, które chętnie by wzięły do ust i nie tylko, o ile posiada się zasób gotówki. W końcu Gonzo zaproponował, abyśmy się przy którejś zatrzymali. Skoro kumpel chce zaruchać, to co mi tam, zatrzymałem się, a niech jemu prostytutka zrobi dobrze.

Na leśnym przystanku, stały dwie skromnie ubrane panie, które wykonywały różne gesty na wznak - bierz mnie, za kasę zrobię Ci co tylko chcesz. Nawet dla lepszego zobrazowania swoich talentów, jedna z prostytutek pokazała cyce. Gonzo od razu wysiadł z samochodu i wyruszył z panią za którejś z kolei drzewko. Wrócił stamtąd zadowolony, więc penie zrobiła jemu dobrze.

Bolek jemu zazdrościł i zabrał się za drugą panią. Sytuacja była podobna - ruchanko za krzaka. Po 10 minutach wrócił. Spytałem o cennik kumpla. Jeden spust w norkę kosztował 50 złotych, a lodzik 20. Ta cała sytuacja sprawiła, że i ja bym chętnie zaruchał, jednak myśl że wcześniej w tej szparce był Gonzo, budziła we mnie obrzydzenie, zatem pozostał mi lodzik.

Poszedłem z prostytutką w znajome z odległości miejsce. Ta rozpięła mi rozporek, zsunęła spodnie i slipy. Następnie usztywniła mojego kutasa ręką i nałożyła na niego gumę. Lodzik w gumce był dla mnie nowością i pewnie za dopłatą, zgodziła by się mi obciągnąć bez gumki. Jednak ja wolałem nie ryzykować, w gumce zawsze bezpieczniej.

W końcu włożyła go do ust. Najpierw poruszała nimi, później ssała mojego owłosionego kutasa. Było mi tak dobrze, że zacząłem coraz silniej zapierać się o stojące z mną drzewo. No i stało się. Czułem jak z mojego penisa wytryska w gumę ciepła sperma. Seans był skończony, zapłaciłem miłej pani i wróciłem do samochodu.

Z kumplami próbowaliśmy jeszcze namówić Andrzeja, aby i on wyciągnął za krzaki jedną z pań. Jednak on niechętnie na to patrzał i nie dał się namówić, mimo że proponowaliśmy już jemu zrzutę. Skoro tak silnie się upierał to daliśmy sobie spokój.

Pomachaliśmy miłym panią i udaliśmy się w dalszą podróż nad jezioro. Już nie rozbiliśmy sobie więcej przystanków, pomimo że co chwilę przy drodze stała prostytutka, która chętnie za kaskę zrobiła by wszystko, co tylko byśmy sobie mogli życzyć.

Z jeziorka wróciliśmy wieczorem, spaleni na raka. Nikomu się nie chwaliliśmy, że skorzystaliśmy z usług przydrożnych prostytutek. To będzie taka mała tajemnica i lepiej przechować ją w milczeniu, gdyż plotki szybko się rozchodzą. Chyba już czas znaleźć sobie jakąś dziewczynę, bo ile można płacić za seks.



 
Opowiadania erotyczne 2009. Kopiowanie treści zabronione.
rss