Opowiadania erotyczne

Seks, namiętność, pożądanie, miłość, erotyka

:: Strona główna

Opowiadania :
Dodatkowe gorące, namiętne i pełne upojnego seksu opowiadania erotyczne znajdziesz w serwisie sex-porno.biz, pod nastepującymi tytułami:
Książki

:: Dla panów

:: Dla pań

:: Dla par
 

Seks z blondynką

seks i miłość

Ten dzień nie różnił się niczym zwyczajnym od pozostałych sobotnich dni. Wróciłem zmęczony z pracy, odgrzałem sobie obiad, wypiłem kawę i zasiadłem przed telewizorem. Leciałem z kanału na kanał, oglądając kolejne reklamy. Wkurzony brakiem interesującego filmu, wyłączyłem to świecące pudło. Poszedłem do baru. Zamówiłem piwko i siedziałem w samotności. Po jakiś 20 minutach do baru przyszła młoda blondyneczka, ciągnąca za sobą pokaźny bagaż na kółkach. Cycuszki miała całkiem, całkiem, do jej tyłeczka też nie można było mieć zastrzeżeń. Jako, że siedziałem tam sam przy stoliku, a inne były zajęte, spytała czy może się przysiąść. Usiadła popijając jakiegoś drinka, chyba z sokiem pomarańczowym. Choć na początku rozmowa Nam się nie lepiła, to po kilku spojrzeniach złamaliśmy pierwsze lody. Zaczęliśmy rozmawiać, początkowo o tym czym się zajmujemy i co Nas pasjonuje. Dowiedziałem się, że moja towarzyszka przyjechała do miasta na studia i aktualnie poszukuje jakiegoś lokum. Jako, że mieszkam sam, po kilku piwach zaproponowałem, że może się przespać u mnie. I mimo, że mam tylko jeden pokój zgodziła się.

Wróciliśmy więc razem, nieco odurzeni alkoholem. Wziąłem prysznic, ona też zaraz po mnie. Rozścieliłem wersalkę i rozłożyłem rozsuwany fotel, na którym miała spać nowa współlokatorka.

Wychodząc z łazienki miała na sobie piżamę, ja tylko bokserki, bo w takim skromnym ubiorze przywykłem spać. Oglądaliśmy wiadomości, później polski serial kryminalny. Współlokatorce chyba było trochę nie wygodnie, ale niestety nie miałem nic lepszego do noclegu dla gości. Po chwili trochę nieśmiało zaproponowałem, aby położyła się obok mnie, w końcu na wersalce spokojnie zmieścimy się razem. Zgodziła się choć trochę niepewnie. Ustaliliśmy, że do niczego nie dojdzie.

Kiedy już leżeliśmy razem, rozmawialiśmy o swych byłych miłościach i przelotnych związkach. Nie było ich wiele, ale z każdego płynął jakiś morał. Od czasu do czasu ocieraliśmy się przypadkowo o siebie, a w moich myślach głos wołał - kombinuj ona może być Twoja. Zastanawiałem się więc jak się do tego zabrać, aby nie było zgrzytów.

Ania, tak miała na imię współlokatorka, odwracając się na bok, niby niechcący dotknęła mego penisa. Powiedziała przepraszam, nieco będąc zakłopotana. Może to był przypadek, a może i nie, pomyślałem.

Zasnęliśmy, spaliśmy twardo, a przynajmniej ja spałem. Kiedy się rano przebudziłem, Ania była wtulona we mnie i całkiem mi się to podobało. Nie ruszałem się, aby jej nie obudzić. Co chwilę ogarniał mnie sen, więc krótko drzemałem, do momentu aż ...

Jej dłoń masowała mój brzuch, po chwili zsuwając się w dół, docierając do klejnotów. Oj jak wtedy mi było przyjemnie, gdy zaczęła je masować. Spojrzałem na Nią - oczy miała jeszcze zamknięte. Po chwili się przebudziła, lecz nie skończyła masażu penisa. Widziała, że sprawia mi to przyjemność. Wsunąłem więc swą rękę pod jej piżamę, masowałem jej plecy, a gdy to już mi się znudziło, wsadziłem rękę między jej nogi. Poruszałem ją rytmicznie i chyba Ani się to podobało, przynajmniej nie protestowała.

Gdy mój członek był sztywny, zsunąłem bokserki, które mnie uwierały. Teraz Ania objęła mego penisa całą dłonią, masturbując go. I tak było do momentu, kiedy z mojego fiuta, zsunął się napletek.

Ściągnąłem z blondyneczki spodnie od piżamy i ujrzałem jej cudowną waginę. Goliła cipkę, a to ja lubię. I choć chciałem już go włożyć do cipki, Ania zaprotestowała. Nie chciała seksu bez gumki. Wstałem, otworzyłem szufladę i wyciągnąłem prezerwatywę. Dla pewności spojrzałem jeszcze na datę ważności, bo gumki leżały już tam jakiś czas. Uff jeszcze można. Ania wzięła gumkę i delikatnie zerwała opakowanie. Nałożyła ją na penisa, precyzyjnym ruchem. Teraz wiedziałem - tak to jest ta chwila. I włożyłem go do pochwy. Choć na początku nawilżenie nie było wyśmienite, to po kilku ruchach jej cipka zaczęła wydzielać soki. Widziałem na jej twarzy ogromną rozkosz, mi zresztą też było dobrze. Nasze ruchy były tak spójne, było nam tak rozkosznie, lecz po chwili musiałem zakończyć sprawę i wyciągnąć penisa przed wytryskiem. Resztę Ania dokończyła ręką. I poczułem jak z mego penisa wypływa ciepła sperma.

Spoceni razem poszliśmy pod prysznic. Nie mogłem się oprzeć jej cycuszkom, zacząłem je myć, masować delikatnymi kulistymi ruchami. Ma ręka posuwała się powoli w dół, dotykając w końcu jej ogoloną cipkę. Przyklękałem by sięgnąć językiem jej cipki. Lizałem ją, spoglądając na twarz Ani, i wsłuchując się w westchnienia przyjemności. Rękoma trzymałem jej pośladki, delikatnie je ściskając. Oddech ani przyśpieszał, westchnienia zamieniły się w słowa - och, ach, tak, cudownie. Robiłem jej minetę tak długo, aż w końcu usłyszałem decydujące i głośniejsze ach. To był orgazm, wyczułem go po odruchach jej ciała.

Gdy wyszliśmy, zjedliśmy śniadanie. Rozmawialiśmy jakby nic się nie wydarzyło, jednak w naszych oczach można było zauważyć wyraźny błysk. Całą niedzielę spędziliśmy wspólnie. Byliśmy na spacerze, w hipermarkecie, trzymając się za ręce. Gdy zapadał zmierzch i leżeliśmy obok siebie, pieszcząc swe ciała, rozpoczęliśmy miłosne igraszki i oboje nie mieliśmy złudzeń, że ta noc dostarczy Nam kolejnych pełnych gorącego seksu wrażeń.

 
Opowiadania erotyczne 2009. Kopiowanie treści zabronione.
rss